Umbwe Trasa
Najbardziej stromy, najbardziej bezpośredni i najmniej zatłoczony szlak Kilimandżaro. Surowe, bezkompromisowe podejście na południe dla doświadczonych wędrowców, którzy chcą góry dla siebie.
Bezpośredni Południowe wyzwanie
Szlak Umbwe to najbardziej bezkompromisowy szlak Kilimandżaro. Najkrótsza, najbardziej stroma i najbardziej bezpośrednia droga na szczyt. Zaczynając od Umbwe Gate (1600 m) na południowej ścianie, trasa prowadzi prosto w górę przez gęsty las deszczowy wąskim grzbietem pomiędzy rzekami Lonzo i Umbwe. Średnie nachylenie w dniach 1 i 2 przekracza 21%. Jest bardziej strome niż na jakimkolwiek porównywalnym odcinku jakiejkolwiek innej oficjalnej trasy. Szybko się wspinasz, w zasięgu wzroku prawie nie ma innych wędrowców, a góra wymaga wszystkiego, co masz.
Drugiego dnia w Barranco Camp (3950 m) trasa łączy się z torem południowym i Szlak Machame. Stąd szlak nabiera różnorodności charakterystycznej dla południowej ściany Kilimandżaro: wspinaczka po ścianie Barranco, trawers doliny Karanga pod południowymi lodowcami i wreszcie obóz Barafu (4600 m). Obóz bazowy na pustyni wysokogórskiej, gdzie wszystkie trasy zbiegają się przed atakiem szczytowym o północy. Zejście podąża trasą Mweka na południe, kończąc się przy bramie Mweka.
Niskie wskaźniki sukcesu Umbwe są bezpośrednią konsekwencją jego skompresowanego harmonogramu. Przy tak szybkim zdobywaniu wysokości organizm po prostu nie ma wystarczającej liczby dni na aklimatyzację. Opcja 7-dniowa. Obejmująca dzień pełnej aklimatyzacji w Barranco i wędrówkę na dużą wysokość w kierunku lodowca Arrow. To jedyna wersja, którą polecamy wspinaczom, którzy nie wędrowali wielokrotnie na ekstremalnych wysokościach. Mimo to jest to trasa wyłącznie dla doświadczonych wędrowców. Nagroda dla tych, którzy są gotowi: absolutna samotność przez pierwsze dwa dni, dzikie i surowe górskie przeżycie oraz satysfakcja z najcięższego podejścia na Kilimandżaro.
Czy Szlak Umbwe Odpowiedni dla Ciebie?
- Najbardziej samotne doświadczenie. Prawie żadnych innych wędrowców w dniach 1-2
- Najkrótszy dystans. Efektywne wykorzystanie czasu dla doświadczonych wspinaczy
- Surowy, dziki górski charakter. Stroma grań, gęsty las, czyste wyzwanie
- Widoki na południowe lodowce. Podejście pod lodowce Heim, Kersten i Decken
- Kultowa wspinaczka po ścianie Barranco. Zawarta w trawersie Southern Circuit
- Można się przechwalać. Najtrudniejsza trasa Kilimandżaro, najmniejsza liczba wędrowców
- Najniższe wskaźniki powodzenia szczytów. Zwłaszcza w przypadku opcji 5 i 6-dniowych
- Żadnych „wspinaj się wysoko, śpij nisko” przez pierwsze 2 dni. Słaby profil aklimatyzacji
- Niezwykle strome Dni 1-2 śliskie, gdy są mokre, brutalne fizycznie
- W żadnym wypadku nie nadaje się dla początkujących i umiarkowanych turystów
- Pora deszczowa szczególnie niebezpieczna. Szlak staje się niebezpiecznie śliski
Szlak Umbwe aktualny
Przewodnik wizualny
Podniesienie Profil
Trasa Trasa
Po przejażdżce z Moshi i formalnościach rejestracyjnych w Machame Gate udasz się do Umbwe Gate (1600 m) u podnóża południowej ściany. Cichego, niepozornego początku szlaku, na którym prawie nie ma innych wędrowców. To jest cecha charakterystyczna Umbwe od pierwszego kroku: samotność. Szlak natychmiast wchodzi w las deszczowy i nie traci czasu na stopniowe podejścia. Jedzie prosto w górę stromym, wąskim grzbietem pomiędzy rzekami Lonzo i Umbwe, nieubłaganie zdobywając wysokość.
Las jest gęsty i piękny. Gigantyczne paprocie, wysokie drzewa, mchy zwisające gęsto z każdej gałęzi. Szlak ma klimat starożytności i jest intymny, zupełnie niepodobny do szerszych, bardziej ruchliwych ścieżek Machame czy Lemosho. Stromość wymaga pełnej uwagi i stałego tempa. Po 5-7 godzinach zdecydowanej wspinaczki docierasz do obozu jaskiniowego Umbwe (2850 m). Naturalnego schronienia jaskiniowego i miejsca biwakowego na małej polanie w pobliżu szczytu strefy leśnej. Wysokość i wysiłek już dają o sobie znać. Jedz w pełni, pij dużo wody i odpoczywaj tak dużo, jak tylko możesz. Jutro będzie jeszcze bardziej wymagające.
Dziś las deszczowy ustępuje miejsca czemuś dziwniejszemu i bardziej spektakularnemu: lasowi Senecio. Tutaj gigantyczne mielone (senecios). Prehistoryczne rośliny drzewiaste występujące wyłącznie w górach Afryki Wschodniej. Wznoszą się z wrzosowisk niczym starożytni strażnicy, a ich ogromne rozety skierowane są ku niebu. Roślinność jest nieziemska, niepodobna do niczego na innych trasach Kilimandżaro na tym etapie. Ścieżka wspina się stopniowo przez strefę wrzosowisk i wrzosowisk, po czym lekko schodzi do doliny Barranco.
Docierasz do obozu Barranco (3950 m n. P. M.). Dramatycznie położonego pod stromą ścianą Wielkiego Muru Barranco, z lodowcami Heim, Kersten i Decken widocznymi na zboczach powyżej. W tym miejscu Szlak Umbwe łączy się z Torem Południowym i Szlak Machame. Zachodni Wyłom. Najbardziej bezpośrednia, ale najbardziej niebezpieczna linia szczytu Kilimandżaro. Góruje po lewej stronie. Zamiast tego wejdziesz na szczyt z Barafu przez Stella Point. W przypadku opcji 5-dniowej jutro popłyniesz do Barafu bez zatrzymywania się w Karanga. Przygotuj swoje ciało. Jedz dobrze, intensywnie nawadniaj i przestrzegaj wysokości.
To najbardziej wymagający fizycznie dzień na 5-dniowej trasie. Zaczynasz od ściany Barranco. 257-metrowej, nietechnicznej wspinaczki po ścianie wulkanicznego klifu tworzącego południową ścianę doliny Barranco. Pomimo swojego przerażającego wyglądu, Mur dobrze trzyma się dłonią i stopą na litej skale, a twoi przewodnicy ustawiają się powyżej, aby pomagać. Wejście trwa 1-2 godziny i nagradza niezwykłymi widokami ze szczytu. W ciągu 5 dni w Karanga nie ma postoju.
Za Murem szlak biegnie na południe i wschód wzdłuż pofałdowanej linii grzbietu nad doliną Karanga, przecinając kilka stromych wąwozów i grzbietów pod rozległymi południowymi lodowcami. Pojawia się skrzyżowanie w dolinie Karanga, ale można je przebić bez biwakowania. Szlak wspina się równomiernie przez wysokogórską pustynię do obozu Barafu (4600 m n. P. M.), docierając do niego wczesnym popołudniem. Barafu jest surowe, narażone na wiatr i zimne. Wysokość wymaga teraz wszystkiego. Częste są bóle głowy. Jedz, nawadniaj się nieustannie i śpij tak wcześnie, jak to możliwe. Alarm o północy pojawia się w ciągu zaledwie kilku godzin.
Północ. Twoi przewodnicy budzą Cię w absolutnym chłodzie i ciemności. Ubierasz się w każdą dostępną warstwę. Ocieplaną, polarową, ocieplaną kurtkę, puchową parkę, kominiarkę, grube rękawiczki. I wychodzisz w noc. Nad tobą szczyt Kilimandżaro wznosi się niewidoczny w ciemności, zimny i rozległy. Światło reflektora pokazuje tylko zbocze piargi przed sobą, krok po kroku.
Podejście wspina się po południowej ścianie krateru niekończącymi się serpentynami. Szczyty Szlak Umbwe prowadzą przez Stella Point (5756 m n. P. M.) na krawędzi krateru. Nieco różnią się od tras prowadzących do Gilman's Point od wschodu. Piargi są wymagające, a wysokość ekstremalna. Słup słupowy. Godzina za godziną. Następnie. O świcie, po 5-7 godzinach. Osiągasz szczyt krateru w Stella Point w chwili, gdy słońce wschodzi w złocisto-karmazynowym blasku nad afrykańskim horyzontem. Ostatni 30-minutowy spacer krawędzią krateru do szczytu Uhuru (5895 m) jest emocjonujący, wyczerpujący i niezapomniany. Najwyższy punkt Afryki. Zasłużyłeś na to.
Zejście przez Mwekę jest długie i nieubłagane dla wyczerpanych nóg. Krótki postój w Barafu na lunch, następnie zjazd do obozu Mweka (3100 m). Las powraca. Powietrze staje się bogate. Przybywasz zdruzgotany, zwycięski i zmieniony.
Twój ostatni dzień. Każdy mięsień protestuje, ale każdy oddech jest bogatszy, każdy krok bliżej ciepłego powietrza i równego gruntu. Zejście z obozu Mweka (3100 m) przez górną strefę leśną jest strome i czasami błotniste, ale cudownie żywe. Ptaki, ciepło i zapach wilgotnej ziemi zastępujący wczorajszy wulkaniczny chłód. Po 3-5 godzinach dotrzesz do bramy Mweka (1640 m).
Twoi przewodnicy i tragarze zbierają się na tradycyjne uroczystości. Pieśni, uściski dłoni, śmiech. Otrzymasz oficjalny certyfikat szczytu Kilimandżaro. Droga powrotna do Moshi przenosi Cię z gór do zwykłego świata, który już nigdy nie będzie taki sam. Wspięłeś się na najtrudniejszą trasę Kilimandżaro w najkrótszym czasie. To coś, co może powiedzieć bardzo niewielu ludzi na Ziemi.
Po rejestracji w Machame Gate i transferze do Umbwe Gate (1600 m) załoga Haven Trails jest gotowa i czeka. Nie ma tu prawie żadnych innych wędrowców. To pierwsze wrażenie Szlaka Umbwe. Ścieżka natychmiast wchodzi do lasu deszczowego i zaczyna się stromo wspinać wąskim grzbietem pomiędzy rzekami Lonzo i Umbwe. Szlak jest dobrze wytyczony, ale nieubłagany. Jest to najbardziej stromy dzień otwarcia na jakiejkolwiek oficjalnej trasie na Kilimandżaro.
Las jest gęsty, chłodny i wspaniały. Ogromne paprocie, drzewa pokryte mchem, starożytna skała wulkaniczna wznosząca się wśród zarośli. W ciągu jednego dnia pokonujesz ponad 1250 metrów. Zanim dotrzesz do obozu jaskiniowego Umbwe (2850 m n. P. M.). Naturalnego schronienia jaskiniowego na małej polanie w pobliżu przejścia między lasem a wrzosowiskami. Twoje nogi dokładnie wiedzą, przez co cię przeprowadziły. Zjedz pełny obiad, wypij 3-4 litry wody i wcześnie idź spać. Góra ogłosiła się wyraźnie.
Las deszczowy przerzedza się i ustępuje miejsca lasowi Senecio. Jednemu z najbardziej niezwykłych przejść ekologicznych Kilimandżaro. Gigantyczne grunty wyrastają z wrzosowisk w prehistorycznych skupiskach, a ich masywne rozety i grube pnie tworzą obcy krajobraz, którego nie można spotkać prawie nigdzie indziej na Ziemi. Ścieżka biegnie w górę przez wrzosowiska i wrzosowiska, po czym szlak zaczyna się spłaszczać i łagodnie opadać w kierunku doliny Barranco.
Obóz Barranco (3950 m) wygląda dramatycznie. Położony pod stromą ścianą Wielkiego Muru Barranco, nad nim płoną bielą południowe lodowce Kilimandżaro. W tym miejscu Szlak Umbwe łączy się ze Szlak Machame i torem południowym. Samotność pierwszych dwóch dni zostaje zastąpiona energią większego obozu, w którym skupiają się wędrowcy z różnych tras. Wysokość jest znaczna. Twoi przewodnicy przeprowadzają kontrole pulsoksymetryczne i uważnie monitorują wszystkich. Wcześnie do łóżka.
Po wczesnym śniadaniu staniesz twarzą w twarz ze ścianą Barranco. Prawdopodobnie najbardziej charakterystycznym momentem na południowej ścianie Kilimandżaro. Mur to 257-metrowy klif wulkaniczny, który od dołu wygląda, jakby wymagał lin i uprzęży. Tak nie jest. Trasa prowadzi przez naturalne uchwyty w skałach wulkanicznych. Dłonie i stopy współpracują w nietechnicznym wyścigu, który przy odpowiednim prowadzeniu mogą ukończyć wszyscy na każdym poziomie sprawności. Twoi przewodnicy ustawiają się powyżej, aby pomagać w odsłoniętych sekcjach. Wejście trwa 1-2 godziny i jest naprawdę ekscytujące.
Ze szczytu ściany Barranco widoki są niezwykłe. Nad tobą rozciąga się cała południowa ściana Kilimandżaro, lodowce zwisają z czapy wulkanu, a równiny Tanzanii schodzą tysiące metrów poniżej. Następnie szlak wiedzie na wschód przez szereg grzbietów i dolin, przecina strumień Karanga i po raz ostatni stromo wspina się do obozu Karanga (3960 m). Obóz ten położony jest pod lodospadami słynnych południowych lodowców Kilimandżaro. Heim, Kersten i Decken. W dramatycznej i pięknej scenerii. Odpocznij, zjedz i przygotuj się psychicznie na jutrzejszy atak do Barafu.
Krótszy, ważny dzień. Szlak wspina się z Karangi przez wysokogórską pustynię. Rzadka roślinność ustępuje miejsca nagim skałom wulkanicznym i piargom. Trasa łączy się ze skrzyżowaniem szlaku zejściowego Mweka, a następnie prowadzi dalej w górę do obozu Barafu (4600 m). Przybywasz wczesnym popołudniem, co daje maksymalny możliwy czas na odpoczynek przed atakiem szczytowym o północy.
Barafu jest surowe i odsłonięte. Nazwa w języku suahili oznacza „lód” i obóz na to zasługuje. Wiatr potrafi być gwałtowny. Po zmroku temperatura gwałtownie spada. Twoi przewodnicy szczegółowo informują Cię o trasie na szczyt: początek o północy, strategia tempa, wejście serpentynami do Stella Point, protokoły awaryjne. Jedz tyle, ile pozwala na to apetyt stłumiony wysokością. Spakuj swój sprzęt szczytowy w określonej kolejności, aby każda warstwa była szybko dostępna w zimnej ciemności. Ustaw alarm. Jutro wieczorem dotrzecie na dach Afryki.
Północ. Alarm przebija zamrożoną ciszę Barafu. Wstajesz ze śpiwora w zimną, nieruchomą ciemność i metodycznie ubierasz się w każdą dostępną warstwę. Twoja latarka czołowa oświetla zbocze piargi powyżej, gdy stawiasz pierwsze kroki w noc szczytu. Powyżej. Niewidoczny w ciemności. Szczyt Uhuru czeka na wysokości 5895 m. Czekało to miliony lat. Może poczekać jeszcze kilka godzin.
Podejście wspina się po południowych zboczach piargi poprzez nieustanne serpentyny. „Słup słupowy”. Krok po kroku. Oddychanie świadomym oddechem. Mróz jest niezwykły. Twój przewodnik utrzymuje powolne, rytmiczne tempo. Każde szybsze i wysokość wygrywa. Po 5-7 godzinach ciemności i wysiłku wspinasz się na krawędź krateru w Stella Point (5756 m). Wschód słońca wybucha nad horyzontem w kolorach, które nie mają nazwy. Następnie 30-minutowy spacer wzdłuż krawędzi krateru obok wysokich lodowców do szczytu Uhuru (5895 m). Najwyższego punktu Afryki. Znak. Łzy. Uścisk na szczycie. Cisza. Ta chwila jest Twoja na zawsze.
Zejście przez Mwekę jest długie, ale nogi niosą ze sobą adrenalinę i dumę. Barafu na lunch, następnie późnym popołudniem obóz Mweka (3100 m). Sen przychodzi, zanim głowa dotknie poduszki.
Twój ostatni poranek na Kilimandżaro. Obolałe nogi, pełne serce i certyfikat czeka. Zejście z obozu Mweka (3100 m) przez górną strefę leśną jest strome i czasami śliskie, ale każdy stopień prowadzi w dół, a bogate powietrze na niższych wysokościach sprawia wrażenie niezwykłego po dniach spędzonych na wysokości ponad 4000 m. W baldachimie ptaki śpiewają. Temperatura wzrasta. Las zamyka się wokół ciebie.
Po 3-5 godzinach pojawia się Brama Mweka (1640 m). Twoi przewodnicy i tragarze zbierają się na uroczystość. Tradycyjne pieśni Kilimandżaro, tańce, dumne uściski dłoni. Przedstawiany jest Twój oficjalny Certyfikat Szczytu. Złoty dla tych, którzy osiągnęli Szczyt Uhuru. Droga powrotna do Moshi przebiega cicho i ciepło. Wspiąłeś się na najbardziej stromą trasę Kilimandżaro. Góra dała z siebie wszystko i ty też.
Rejestracja przy Machame Gate, następnie transfer do Umbwe Gate (1600 m). Prawie żaden inny trekker. Sygnatura Szlaka Umbwe. Szlak natychmiast wchodzi do lasu deszczowego, wspinając się stromo wzdłuż grzbietu pomiędzy rzekami Lonzo i Umbwe. Gęsty, piękny i nieubłagany. Dziś pokonano ponad 1250 metrów. Po 5-7 godzinach Obóz jaskiniowy Umbwe (2850 m). Naturalne schronienie jaskiniowe i polana w pobliżu skraju lasu i wrzosowisk. Jedz w pełni, nawadniaj się intensywnie i wcześnie śpij.
Las przechodzi w niezwykły Las Senecio. Gigantyczne grunty wyrastające z wrzosowisk, prehistoryczne i nieziemskie. Szlak stopniowo wspina się w górę, po czym schodzi do Doliny Barranco. W Barranco Camp (3950 m), dramatycznie położonym pod Wielkim Murem Barranco i południowymi lodowcami, Szlak Umbwe łączy się z torami południowymi i Szlak Machame. Samotność pierwszych dwóch dni ustępuje miejsca większemu wspólnemu obozowi. Twoi przewodnicy dokładnie monitorują wysokość. Wszyscy sprawdzają pulsoksymetrię. Wczesny obiad, wczesny odpoczynek. W przypadku opcji 7-dniowej jutro nie zmieniasz obozu. Aklimatyzujesz się tutaj. To jest kluczowa zaleta.
To zdecydowana zaleta 7-dniowego Szlaku Umbwe. Dzień oddzielający rozsądną próbę zdobycia szczytu od desperackiej. Dziś nie będziecie przenosić obozu. Zamiast tego po śniadaniu przewodnik poprowadzi Cię ścieżką dojazdową Western Breach w stronę lodowca Arrow, wspinając się na wysokość około 4800 m, po czym wrócisz do Barranco. Cykl „wspinaj się wysoko, śpij nisko” to najpotężniejsza fizjologia wysokości: organizm szybko wytwarza dodatkowe czerwone krwinki w odpowiedzi na ekspozycję na dużą wysokość, a następnie odzyskuje siły podczas snu na niższej wysokości. W rezultacie ciało jest znacznie lepiej przygotowane na noc szczytową.
Sama wędrówka jest spektakularna. Dojdziesz do wyższych stoków trasy Western Breach, otoczonych coraz bardziej dramatycznymi formacjami lodowcowymi, z niezwykłymi widokami na południowe pole lodowe i rozległe równiny Tanzanii daleko w dole. Powrót do obozu Barranco na duży lunch, popołudniowy odpoczynek i wczesną kolację. Spakuj dziś wieczorem swój sprzęt szczytowy. Jutro czeka Mur Barranco, a za nim Karanga, a następnie Barafu. Jesteś teraz lepiej zaaklimatyzowany niż jakikolwiek turysta korzystający z opcji 5 lub 6-dniowej.
Wypoczęty i dobrze zaaklimatyzowany po wczorajszym odpoczynku i wędrówce zaczynasz dzień od najbardziej charakterystycznego momentu Kilimandżaro poza szczytem: ściany Barranco. Wulkaniczny klif o długości 257 metrów z dołu wygląda niemal pionowo, ale trasa inteligentnie wiedzie przez litą skałę wulkaniczną, wykorzystując dobre chwyty i naturalne półki w nietechnicznej wspinaczce wymagającej rąk i nóg. Twoi przewodnicy pomagają w kluczowych punktach. Zajmuje to 1-2 godziny i zapewnia niezwykłe widoki ze szczytu: południowe pole lodowe powyżej, całą dolinę Barranco poniżej i równiny Tanzanii rozciągające się po każdy horyzont.
Ze szczytu Muru szlak wiedzie na wschód wzdłuż Obwodu Południowego. Przecinając wąwóz Karanga i wspinając się pod spektakularnymi lodospadami południowych lodowców Kilimandżaro. Lodowce Heim, Kersten i Decken świecą nad tobą na biało. Karanga Camp (3960 m) to piękny, kameralny obóz w dolinie z pięknym widokiem na lodowiec. Jutro krótki atak do Barafu. Tej nocy sen przychodzi łatwo. Zasłużyłeś na to i jesteś gotowy.
Krótki, skupiony dzień. Szlak wspina się z Karangi przez wysokogórską pustynię. Nagie skały wulkaniczne i piargi, rozrzedzone powietrze, szeroko otwarte niebo. Węzeł szlaku zejściowego Mweka wyznacza ważny punkt orientacyjny: dalej wszystko prowadzi w górę, aż do szczytu. Obóz Barafu (4600 m) pojawia się na smaganym wiatrem grzbiecie. Surowy, zimny i celowy. W tym miejscu wszystkie trasy zbiegają się w celu ostatecznego ataku. Przyjeżdżasz wczesnym popołudniem, zapewniając maksymalny czas odpoczynku.
Twoi przewodnicy prowadzą kompleksowe odprawy: godzina odlotu o północy, dokładne tempo, strategia nawadniania i odżywiania podczas ataku szczytowego, sygnały ostrzegające o niebezpieczeństwie wysokościowym i procedury awaryjne. Spakuj każdą warstwę w odpowiedniej kolejności. Podstawa termiczna na dole, skorupa szczytowa na górze, rękawiczki i kominiarka dostępne w ciągu jednej sekundy w ciemności. Zjedz wszystko, co masz na talerzu. Ustaw dwa alarmy. Dach Afryki jest oddalony o około dziewięć godzin drogi.
Północ. Alarm. Zimno. Ciemność. Ubierasz się metodycznie i wychodzisz na nocne niebo płonące gwiazdami. Twój reflektor znajduje pierwszy z dziesięciu tysięcy stopni w górę. Zbocze piargu rozciąga się nad tobą w ciemność. „Słup słupowy”. Twój przewodnik jest stały, cierpliwy i całkowicie skupiony na Tobie. Jeden krok. Jeden oddech. Godzina za godziną.
Pięć do siedmiu godzin ciemności i determinacji doprowadzi Cię do Stella Point (5756 m) na krawędzi krateru, gdy słońce wschodzi nad szczytem Mawenzi i afrykańskimi równinami daleko w dole, o świcie o niemożliwych kolorach. Ostatnie 30 minut wzdłuż krawędzi krateru. Obok wysokich pozostałości starożytnych lodowców Kilimandżaro. Prowadzi do szczytu Uhuru (5895 m). Najwyższy punkt Afryki. Znak, łzy, fotografia, cisza. To wszystko, co sobie wyobrażałeś i więcej.
Zejście przez Mweka jest długie i nieubłagane. W dół przez Barafu na lunch, w dół przez alpejską pustynię, aż do powrotu lasu, a powietrze stanie się gęste i ciepłe. Obóz Mweka (3100 m) przybywa późnym popołudniem. Śpisz przed zmrokiem.
Twój ostatni poranek. Ciało boli, serce jest pełne. Zejście z obozu Mweka (3100 m) przez górny las jest strome i czasami błotniste, ale bogate powietrze, ciepło i śpiew ptaków w strefie leśnej regenerują się po dniach spędzonych w wysokim alpejskim chłodzie. Po 3-5 godzinach brama Mweka (1640 m). Ceremonia: Twoi przewodnicy i tragarze śpiewają, tańczą i świętują. Twój oficjalny Certyfikat Szczytu Kilimandżaro. Złoto dla Uhuru. Jest w twoich rękach.
Droga powrotna do Moshi niesie ze sobą cichą satysfakcję kogoś, kto zrobił coś naprawdę trudnego. Wybrałeś Szlak Umbwe, najtrudniejszą ścieżkę. Wybrałeś opcję 7-dniową, mądrą ścieżkę. I dotarłeś na dach Afryki. Góra nadal tam jest. Niezmieniona, ogromna, obojętna. Ale nie jesteś. Zmieniłeś się na zawsze.
Nocny Zatrzymuje się
| Obóz | Wysokość | Strefa | Noc | Notatki |
|---|---|---|---|---|
| Obóz w jaskini Umbwe (biwak w jaskini) | 2850 m | Krawędź lasu deszczowego/wrzosowisk | Noc 1 (wszystkie opcje) | Naturalne schronienie jaskiniowe; grzbiet pomiędzy rzekami Lonzo i Umbwe; dzień najbardziej stromego podejścia na Kilimandżaro |
| Obóz Barranco | 3950 m | Wrzosowiska / Alpy | Noc 2 (wszystkie) · Noc 3 (7-dniowa ✓) | Dołącza do Southern Circuit i Szlak Machame; pod ścianą Barranco; widok na lodowce południowe; 7-dniowy: 2 noce z wędrówką aklimatyzacyjną na lodowiec Arrow |
| Obóz Karanga | 3960 m | Alpejska pustynia | Noc 3 (6-dniowa) · Noc 4 (7-dniowa) · Pominięte w ciągu 5 dni | Po walce Barranco Walla; pod lodowcami S.; brak kluczowej nocy aklimatyzacyjnej w dniu 5-dniowym |
| Obóz Barafu | 4600 m | Arktyka / Pustynia Alpejska | Noc 4 (5 i 6 dni) · Noc 5 (7 dni) | Baza szczytowa; najbardziej odsłonięty obóz na Kilimandżaro; wszystkie szlaki zbiegają się tutaj; wyjazd o północy |
| Szczyt Uhuru ★ | 5895 m | Szczyt / Arktyka | N/A | Via Stella Point (5,756m); Umbwe ascends southern scree wall; summit of Africa |
| Obóz Mweka | 3100 m | Górny Las | Noc 5 (5-dniowa) · Noc 5 (6-dniowa) · Noc 6 (7-dniowa) | Obóz zjazdowy po szczycie; powroty lasu; ostatnia noc w górach; zejście trasą Mweka |
| Brama Mweka (wyjście) | 1640 m | Las | N/A | Dzień 5/6/7 w zależności od opcji; certyfikat szczytu; świętowanie załogi; transfer powrotny do Moshi |